Kiedy naprawdę uczymy się prowadzić samochód?

Wiele młodych osób wciąż myśli, że kiedy odbiorą w urzędzie swój od dawna upragniony plastikowy dokument – prawo jazdy – to od razu staną się świetnymi kierowcami. Niestety wielu z nich bardzo mija się z prawdą.

Sam fakt posiadania prawa jazdy jeszcze nie świadczy o tym, że jest się dobrym kierowcą i można samemu poradzić sobie we wszystkich sytuacjach w ruchu drogowym. Kurs na prawo jazdy i nauka jazdy bardzo często nie przewidują wielu sytuacji, które spotykają prędzej czy później młodego kierowcę. Mowa tu na przykład o tankowaniu. Nie ma go w oficjalnym programie. Niektórzy instruktorzy uczą jednak tego swoich kursantów. I bardzo dobrze, ponieważ tankowanie jest jednym z elementów prowadzenia samochodu. Bez niego nigdzie nie dojedziemy.

Kolejna rzecz, której można bezskutecznie szukać w programie nauki to wymiana koła. Co, kiedy młody kierowca zaraz po odebraniu dokumenty wsiada za kierownicę i po krótkiej jeździe złapie gumę? Nie jest on w stanie sobie z tą sytuacją poradzić, ponieważ nikt go nie nauczył, jak to zrobić.

W dodatku, wielu instruktorów pomija podczas kursu niektóre jego elementy (np. jazda po zmroku czy we mgle). Działa to na niekorzyść kursanta, ponieważ nie wie on jak się zachować w takiej sytuacji.

Prawdziwa nauka jazdy ma więc miejsce wtedy, gdy koło młodego kierowcy nikt już nie siedzi i samodzielnie musi poradzić sobie w różnych (czasami dla niego ekstremalnych) sytuacjach.

Comments are closed.